Sportowe & Coupé
Sportowe ikony: DMC-12. Wysokowydajne modele dla maksymalnej przyjemności z jazdy.
Zobacz wszystkie sportowe →KM
KM
s
s
$
$

Jeden samochód. Jedno pokolenie. Całe życie marzeń. DeLorean pojawił się w 1981 roku jako coś zupełnie innego — nie był to zwykły projekt motoryzacyjny, lecz ambitna wizja irlandzkiego przedsiębiorcy Johna DeLoreana, który postanowił zbudować coś nigdy wcześniej niezrealizowanego. Siedziба producenta powstała w Belfaście w Irlandii Północnej, gdzie fabryka miała produkować innowacyjne pojazdy dla całego świata. DeLorean Motor Company rozpoczęła produkcję z wizją rewolucji — samochód dla przyszłości, konstruowany z nowoczesną filozofią i bezprecedensowym designem.
Co wyróżniało DeLoreana spośród konkurencji? Oczywiście — te charakterystyczne drzwi motylkowe, ale to był tylko początek. Konstrukcja z włókna węglowego, aluminiowa rama, silnik umieszczony centralnie — wszystkie te rozwiązania miały uczynić go lekkim i wydajnym. Moc pochodziła z silnika V6 o pojemności 2,85 litra, generującego 130 KM w początkowych wersjach. Projekt powstał we współpracy z Giorgetto Giugiaro z Italdesignu, którego ręka widać w każdym detalu — od klinowatego profilu po futurystyczne okna. To był samochód, który nie chciał być takim jak wszystkie inne. Produkcja trwała zaledwie trzy lata, a powstało niecałe dziewięć tysięcy egzemplarzy, zanim firma upadła w 1982 roku.
Dziś DMC-12 pozostaje ikoną kultury pop i testamentem dla inżynierskiej odwagi. Czy wiesz, że właściwie nigdy nie zniknął? Fani i kolekcjonerzy na całym świecie pielęgnują te maszyny, a nawet pojawiają się projekty przywrócenia produkcji z nowoczesnymi napędami elektrycznymi. Legenda żyje — czasami trzeba czekać trzydzieści lat, aby świat zdał sobie sprawę, jak wyjątkowy był projekt. DeLorean nie był samochodem masowym, lecz afirmacją marzenia o inności w świecie, gdzie konwencja rządzi wszystkim.
Wszystko zaczęło się w 1975 roku. John DeLorean — inżynier o bujnych ambicjach i jeszcze bardziej bujnych włosach — opuścił General Motors w pełni sił. Miał wizję. Samochód futurystyczny, inny od wszystkiego co istniało. Założył DeLorean Motor Company w Puerto Rico, a potem przeniósł operacje do Irlandii Północnej, do Belfast. Czemu Belfast? Rządowe dotacje. Podatki. Polityka. Czasami biznes to bardziej o pieniądzach niż o sprzęcie.
Pierwsze lata były koszmarem. Produkcja opóźniała się. Koszty rosły. Inwestorzy się denerwowali. DMC-12 — jedyny model, jaki kiedykolwiek wyprodukował — miał być gotów do 1978 roku. Przesunęło się do 1980. Potem do 1981. Wszyscy myśleli, że to się wali. Ale w końcu — wreszcie — pierwsza sztuka wyjechała z fabryki w Belfast. Była piękna. Aluminiowa karoseria, asymetryczne drzwi wzlotem do góry, silnik z tyłu. Futurystyka jak z lat osiemdziesiątych — czyli dokładnie to, czego chciał DeLorean.
Przełom przyszedł niespodziewanie. Hollywood. Steven Spielberg i Robert Zemeckis wybrali DMC-12 jako maszynę czasu w filmie "Powrót do przyszłości" z 1985 roku. Tego nie można było wymyślić lepiej. Nagle każdy chciał tego samochodu. Nieważne że był wolny. Nieważne że miał problemy z zawieszeniem. Był ikoniczny. Zmienił wszystko. Sprzedaż poszła w górę. DeLorean stał się legendą — nie ze względu na osiągi, ale ze względu na Hollywood.
Niestety, fabryka w Belfast miała poważne problemy finansowe. 1982 rok przyniósł zapaść. John DeLorean został aresztowany za handel kokainą — oficjalnie chciał ratować firmę, ale to historia wątpliwa i kontrowersyjna. Bez względu na okoliczności, firma się zawaliła. Produkcja wstrzymana. Pracownicy na ulicy. Od 1981 do 1983 roku zbudowano zaledwie 9 tysięcy sztuk. To wszystko. Koniec epoki. Albo tak się wydawało.
Dzisiaj DeLorean żyje w popkulturze i w sercach fanów. Marka zmartwychwstała — nowe projekty, elektryczne wersje na horyzoncie, plany produkcji. Czy to będzie drugie życie? Czas pokaże. Na razie warto sprawdzić elektryczne kierunki marki, bo przyszłość będzie inna niż przeszłość. Ale ten oryginalny DMC-12? Nigdy się nie postarzeje. To już przeszło do historii.
DeLorean — to nie tylko samochód z przeszłości. To symbol marzenia, które się nie skapitulowało mimo wszystkich przeciwności. John DeLorean miał wizję i chciał ją zrealizować, nawet gdy cały świat wydawał się pracować przeciwko niemu. Jeden model. Jedno szaleństwo. I jedno auto, które zmienia wszystko — przez dziesięciolecia zmieniało sposób, w jaki myślimy o projektowaniu i futurystyce.
Dziś marka powraca. Nowe pojazdy elektryczne i nowoczesne SUV-y pokazują, że marzenia nigdy nie umierają — tylko czekają na swój moment. Czy ty będziesz jego częścią?
Sportowe ikony: DMC-12. Wysokowydajne modele dla maksymalnej przyjemności z jazdy.
Zobacz wszystkie sportowe →| Segment | Modele | Osiągi | Napęd | Funkcje |
|---|---|---|---|---|
|
Segment
Coupe
|
Models |
Performance
132 - 150 PS
|
Drive
RWD
|
Features
-
|
DeLorean Motor Company miał w swojej ofercie dokładnie jeden model — kultowy DMC-12. Wyobraź sobie to — cała historia firmy zamyka się w jednym samochodzie. Od 1981 do 1982 roku powstało 9 002 egzemplarze tego ikonicznego auta. To wszystko. Nie było następcy, nie było wariantów, nie było elektrycznych wersji. Tylko DMC-12 i jego niezapomniane drzwi skrzydłowe, które zmieniły pop-kulturę na zawsze.
DeLorean Motor Company powstała w 1975 roku, założona przez Johna DeLoreana — byłego wiceprezesa General Motors. Facet miał wizję, trzeba mu to przyznać. Chciał zbudować samochód przyszłości, coś, czego świat jeszcze nie widział. Produkcja rozpoczęła się w 1981 roku w Belfast, Irlandia Północna. Miejsca, które potrzebowało inwestycji i miejsc pracy. Zaledwie rok później — bankrut. Historia pełna dramatyzmu, ambicji i decyzji, które skończyły się spektakularnie. DMC-12 pozostał jedynym owocem tej brawurowej przygody.
Drzwi skrzydłowe. To była główna technologia rozpoznawcza DMC-12. Otwierały się pionowo, prawie jak skrzydła ptaka — nigdy wcześniej nie widziano czegoś takiego w serii produkcyjnej. Oprócz tego — silnik V6 umieszczony centralnie, stalowa rama tubularna, elementy z włókna węglowego. Ale szczerze? Wszyscy pamiętają drzwi. To była genialna decyzja projektowa, która przeżyła dekady i zmieniła sposób, w jaki myślimy o sportowych autach. Reszta była zaledwie dodatkiem do tego ikonicznego detalu.
Nie. Oryginalna firma DeLorean Motor Company nigdy nie wyprodukował żadnego samochodu elektrycznego — to było przed erą elektromobilności. DMC-12 miał silnik benzynowy V6 PRV (Peugeot-Renault-Volvo) o mocy 130 KM. Skromnie? Tak. Ale to był 1981 rok. Nowa firma DeLorean Motor Company, założona w 2007 roku, pracuje nad elektrycznym modelem — ale to już zupełnie inna historia, z innymi właścicielami i innymi ambicjami. Przeszłość należała do benzyny, przyszłość — cóż, zobaczymy.
Pytanie retoryczne, ale musimy je zadać. Był tylko jeden model — DMC-12. I był niezwykle popularny, choć nie sprzedażowo — kulturowo. Pojawił się w filmie 'Powrót do przyszłości' w 1985 roku. Boom. Stał się ikoną pop-kultury na całym świecie. Wszyscy chcieli go mieć, wszyscy pamiętają te drzwi skrzydłowe i DeLorian jeżdżący po mieście. Historia jednego modelu, który podbił świat bez potrzeby konkurencji wewnętrznej. Nie potrzebował sedanów czy SUV-ów aby pozostać legendą.
Belfast, Irlandia Północna. John DeLorean wybudował fabrykę w Dunmurry, przedmieściu Belfastu — miejscu, które potrzebowało inwestycji i miejsc pracy. Rząd brytyjski wspierał projekt finansowo, widząc szansę na rozwój regionu dotkniętego konfliktami społeczno-politycznymi. Ironia? Fabryka działała zaledwie 18 miesięcy. Ale budynek przetrwał — dziś jest muzeum poświęcone historii DMC-12. Historia zamknięta w murach, ale wciąż żywa dla fanów na całym świecie. Belfast na zawsze związany z tym samochodem.
2026-02-20
DeLorean Motor Company (official), National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA), Wikipedia, Society of Automotive Engineers (SAE), Smithsonian National Museum of American History
Wszystkie dane techniczne pochodzą z oficjalnych specyfikacji producenta i są regularnie aktualizowane.