Pojazdy Elektryczne
Przyszłość mobilności, z zasięgiem do 600 km.
Zobacz wszystkie elektryczne →Maxus to marka, która narodziła się z brytyjskich korzeni i dziś należy do chińskiego koncernu SAIC, specjalizując się w vanach i pojazdach dostawczych. Podczas gdy konkurenci wahali się, Maxus zdecydowanie przesunął się w stronę elektromobilności — linia e-Deliver oferuje w pełni elektryczne vany z zasięgiem do 300 kilometrów. Wyróżnia ją połączenie praktyczności, nowoczesnej technologii i cen dostępnych dla małych firm i przedsiębiorców.


12 modeli ze wszystkich epok – filtruj według segmentu lub otwórz model, aby zobaczyć jego generacje
KM
KM
s
s
$
$
Maxus nie jest nazwą, którą większość ludzi kojarzy z motoryzacją. Ale powinna. Marka ta narodziła się w 2011 roku jako oddział chińskiego koncernu SAIC, choć jej korzenie sięgają Wielkiej Brytanii, gdzie firma początkowo skupiała się na pojazdach użytkowych. Dziś Maxus stanowi jedną z najciekawszych marek w segmencie vanów i pojazdów dostawczych. Od początku stawiała na praktyczność połączoną z nowoczesną technologią — podejście, które zmieniło całą branżę.
Co wyróżnia Maxusa? Przede wszystkim odwaga. Podczas gdy konkurenci ciągle patrzyli w przeszłość, Maxus szybko przesunął się w stronę elektromobilności. Linia e-Deliver to seria w pełni elektrycznych vanów dostawczych — rzeczywiście. Mamy tu eDeliver 3, eDeliver 5, eDeliver 7 aż po eDeliver 9. Zasięg sięgający 300 kilometrów w praktycznych warunkach — to nie mały wyczyn. Roczna produkcja przekracza 400 tysięcy jednostek. Liczby mówią same za siebie.
Obecna oferta Maxusa to mieszanka pragmatyzmu i innowacji. Tradycyjne silniki spalinowe reprezentują modele takie jak V80 i T90, stanowiące kość nośną floty. Ale elektryczne Euniq 5 i Euniq 6 pokazują przyszłość. Seria MIFA — MIFA 7 i MIFA 9 — to pojazdy dla całej rodziny. Nie są to auta dla każdego. Ale dla tych, którzy rozumieją wartość praktyczności połączonej z nowoczesną technologią? Perfecta.
Maxus powstał w 2005 roku jako marka należąca do brytyjskiej grupy LDV (Leyland Daf Vans). Zaczęło się od potrzeby. Rynek aut dostawczych zmienił się diametralnie w nowych tysiącleciach, a konkurencja rosła. LDV szukał nowego wizerunku — świeżej marki, która mogłaby konkurować na europejskim rynku transportu lekko-średniowiecznego. Maxus miał być odpowiedzią na to wyzwanie. Nazwa pochodzi z łaciny i oznacza „maksimum" — ambicja była więc wyraźna od samego początku.
Pierwsze modele to były głównie vany oparte na platformach już istniejących samochodów. Maxus oferował pojazdy praktyczne, niezawodne, a przede wszystkim dostępne cenowo dla małych firm i przedsiębiorców. V80 stał się flagowym produktem — przestronny, pojemny, bez zbędnych fraszek. Wtedy nikt nie spodziewał się, że ta marka zmieni całą strategię biznesową. Wczesne lata to były jednak wciąż eksperymenty, szukanie swojej tożsamości na rynku. Sprzedaż rosła, ale powoli.
Przełom przyszedł z innej strony — z Chin. W 2009 roku chińska grupa SAIC (Shanghai Automotive Industry Corporation) przejęła LDV i tym samym całego Maxusa. Brzmi jak koniec? Wcale nie. To był właściwie nowy początek. Chiński kapitał oznaczał inwestycje, nową technologię i dostęp do fabryk, gdzie można było produkować taniej i sprawniej. SAIC miał wizję — nie chciał tylko sprzedawać vany, chciał być graczem na światowym rynku transportu. Maxus nagle zyskał zasoby, których wcześniej mu brakowało. Plan był prosty — rozwijać się, ekspandować, wprowadzać nowe modele.
Następne dekadę to był okres dynamicznego wzrostu. Pojawiły się modele takie jak T90, V70 i G90 — każdy z nich celował w inny segment rynku. Firma inwestowała w innowacje, w badania i rozwój. Przez lata Maxus budował markę, którą już nie postrzegano jako tanią alternatywę, ale jako poważnego producenta. Fabryki w Chinach pracowały na pełnych obrotach. Eksport do Europy rósł eksponencjalnie. To było już coś innego — nie mały gracz, ale rzeczywisty konkurent dla Mercedesa, Volkswagena czy Fordów.
Rewolucja przyszła z elektryfikacją. Maxus zrozumiał wcześnie niż inni, że przyszłość transportu to zeroemisyjność. Seria modeli elektrycznych — eDeliver 3, eDeliver 5, eDeliver 7, eDeliver 9 i Euniq — zmienił grę. Dziś Maxus jest jednym z liderów na rynku elektrycznych vanów i autobusów. Sprzedaż rośnie. Marka rozpoznawalna. Przyszłość? Już nie czeka — dzieje się teraz. Odkryj pełną gamę elektryczną Maxusa.
Przyszłość mobilności, z zasięgiem do 600 km.
Zobacz wszystkie elektryczne →| Segment | Modele | Osiągi | Napęd | Funkcje |
|---|---|---|---|---|
|
Segment
Van long
|
Models |
Performance
120 - 136 PS
|
Drive
FWD
|
Features
-
|
|
Segment
Van
|
Models |
Performance
120 - 204 PS
|
Drive
FWD
|
Features
-
|
|
Segment
Minivan
|
Models |
Performance
125 - 245 PS
|
Drive
FWD
|
Features
-
|
|
Segment
Pickup double cab
|
Models |
Performance
218 PS
|
Drive
4x4
|
Features
-
|
|
Segment
Suv 5 doors
|
Models |
Performance
174 PS
|
Drive
FWD
|
Features
-
|
|
Segment
Minibus
|
Models |
Performance
203 PS
|
Drive
FWD
|
Features
-
|

Maxus — to marka, która nie boi się zmieniać wraz z czasami. Od samochodów rodzinnych po nowoczesne pojazdy elektryczne, zawsze stawiała na praktyczność i dostępność. Czemu wciąż robi wrażenie? Ponieważ rozumie, czego potrzebują zwykli kierowcy — niezawodność bez szaleńczych cen.
Portfolio Maxusa obejmuje dziś nowoczesne SUV-y i rosnącą rodzinę pojazdów elektrycznych, które pokazują, że przyszłość mobilności wcale nie musi być droga. Dwanaście modeli. Każdy ma swoją historię. A ty — która cię zainteresuje?
Maxus ma w ofercie 12 modeli. To całkiem spore portfolio dla marki, która skupia się na praktyczności i nowoczesnych rozwiązaniach. Znajdziesz tu wszystko — od zwrotnych dostawczaków po przestronne siedmioosobowe vany. SUV-y Maxusa to osobny segment, ale są też V80, V70 czy G90. Nie brakuje też elektrycznych alternatyw. Spore wybory dla marki zajmującej się głównie użytkownikami komercyjnymi.
Maxus to stosunkowo młoda marka — powstała w 2011 roku w Wielkiej Brytanii. Nie ma długiej historii jak Volkswagen czy Mercedes. To inny świat. Zamiast dziedzictwa, Maxus zaczął z czystą kartą i skupieniem na tym, czego naprawdę potrzebują użytkownicy komercyjni. Elektryfikacja przyszła szybko — eDeliver 7 i eDeliver 9 pokazały, że Maxus nie czeka na przyszłość — buduje ją teraz. To podejście się opłaciło. Dziś marka ma silną pozycję w Europie i Azji.
Maxus robi coś sensownego — zamiast czekać, elektryfikuje całą gamę. Pojazdy elektryczne Maxusa to nie gimmick. To rzeczywista strategia. eDeliver 5, eDeliver 7, eDeliver 9 — każdy dla innego segmentu rynku. Baterie zarządzane inteligentnie. Zasięg praktyczny, nie marketingowy. To zmienia rynek vanów dostawczych. Konkurencja się budzi, ale Maxus już był tam pierwszy.
Maxus ma pięć modeli elektrycznych. To sporo dla marki jej wielkości. Seria eDeliver 3, eDeliver 5, eDeliver 7 i eDeliver 9 to logiczny skok — każdy dla innej ładowności i zasięgu. Ale jest też Euniq 6, który pokazuje, że Maxus myśli poza vanami. To nie jest eksperyment. To rzeczywista transformacja całej marki w kierunku elektromobilności.
Źródło: Maxus (official), DVLA, Wikipedia, SMMT, British Motor Museum·Ostatnia aktualizacja