Sedany & Sportbacki
Od kompaktowych – elegancki design z najnowocześniejszą technologią.
Zobacz wszystkie sedany →Warsztat tuningowy z Bottropu, który od 1977 roku przekształca seryjne mercedesy w motoryzacyjne bestie — rozmontowuje je całkowicie i składa na nowo według własnej wizji. Gdzie producent widzi 585 KM, Brabus widzi 900; gdzie inni widzą kompromis, oni widzą możliwość. To nie marka dla tych, którzy chcą być niezauważeni, ale wybór dla ludzi, którzy wiedzą dokładnie, czego chcą i są gotowi za to zapłacić.


4 modele ze wszystkich epok – filtruj według segmentu lub otwórz model, aby zobaczyć jego generacje
KM
KM
s
s
$
$
Brabus nie jest producent samochodów. To alchemik. W 1977 roku Bodo Buschmann i Klaus Brackmann założyli w Bottrop warsztat tuningowy, który zmienił sposób, w jaki świat patrzy na modyfikacje Mercedes-Benza. Zaczynali mało — garaż, parę narzędzi, obsesja na punkcie mocy. Dziś? Legenda. Ich nazwa stała się synonimem hiperboli motoryzacyjnej — V12 biturbo, które wyglądają jak mogą wysadzić budynek. I mogą.
Czym się wyróżniają? Brabus nie dotyka samochodów powierzchownie. Rozmontowują je całkowicie — silnik, podwozie, elektronikę — i składają na nowo według własnej wizji. Gdzie Mercedes widzisz 585 KM, Brabus widzi 900. Gdzie inni widzą kompromis, oni widzą możliwość. Specjalizują się w tym, co niemożliwe: branie seryjnych samochodów i czynienie ich bardziej szalonymi, niż ktokolwiek myślał, że może być bezpiecznie na drodze. Średni projekt trwa siedem miesięcy. Koszt? Od 150 do 500 tysięcy euro w zależności od ambicji. To nie dla każdego — ale dla tych, którzy rozumieją, że życie jest za krótkie na nudne samochody.
Aktualna kolekcja Brabus koncentruje się na przekształcaniu flagowych modeli Mercedes. Sedany takie jak ekstremalny 7.3S oparte na S-Classie dostarczają luksus ze śmiercionośnym przyspieszeniem. SUV-y typu ML 63 Biturbo przemieniają pojazdy rodzinne w potwory terenowe. A V12 M? To jest coś innego — masywny silnik biturbo, który robi z każdej drogi prywatny tor wyścigowy. Brabus nie buduje samochodów dla masy. Buduje je dla tych, którzy chcą być słyszani. Dosłownie.
Brabus narodził się w 1977 roku w Bottropie — małym mieście w Niemczech, w sercu Zagłębia Ruhry. Bodo Buschmann i Klaus Brackmann. Dwaj inżynierowie z szaloną ideą. Zamiast budować samochody od zera, postanowili robić coś innego — biorą seryjne mercedesy i zamieniają je w bestie. Kto potrzebuje fabryki? Wystarczy warsztat, zdolność i obsesja na punkcie doskonałości. To była genialna strategia — nie konkurować z Mercedesem, ale go ulepszać.
Pierwsze lata były trudne. Bardzo trudne. Nikt nie wierzył w tego typu tuning — to było szalone w latach siedemdziesiątych. Warsztat zatrudniał garstka osób, pracowali nad jednotkami, zwolna budując reputację poprzez niesamowite wyniki na drodze. Każdy mercedes, który opuszczał halę Brabus, był lepszy, szybszy, bardziej agresywny niż wersja fabryczna. Słowo się rozeszło między klientelą, którzy chcieli czegoś więcej — tych, dla których standardowy W123 czy W126 był zbyt nudny. Pierwsza dekada? Przetrwanie. Ale przetrwanie z klasą.
Przełom przyszedł z 7.3S. Rok 1987. Mercedes-Benz 560 SEL — już potężny samochód — przekształcony w coś absolutnie szalonego. Siedem i pół litra mocy, tłok, turbo i naładowanie — wszystko pracuje razem jak orkiestra pod dyrekcją szaleńca. Brabus wziął ten 560 SEL i wycisnął z niego 450 koni mechanicznych. Niech to dobrze osiądzie — to było wtedy niemal dwa razy więcej niż fabryka oferowała. Potencjał? Nieograniczony. To była chwila, kiedy Brabus przestał być warsztatem tuningowym, a stał się twórcą legend.
Lata dziewięćdziesiąte i dwa tysiące to eksplosja. M V12 na bazie SL — dwanaście cylindrów, 632 konie, osiągający szybkości, które radziły sobie lepiej niż większość samochodów wyścigowych. ML 63 Biturbo pokazał, że Brabus potrafi robić coś więcej niż limuzyny — SUV-y też mogą być szalone. SV12 był wieńcem całej sagi — ostateczna odpowiedź na pytanie: jak daleko można się posunąć? Bardzo daleko, okazało się. Fabrika w Bottropie rozrosła się, zatrudnienie wzrosło, a czekająca lista klientów sięgała kilka lat wstecz. Nie było czasu na nudzenie się.
Dziś Brabus to instytucja. Świetnie prosperuje, nadal opiera się głównie na Mercedesach — bo po co zmieniać coś, co działa? Chociaż przyszłość? To już temat bardziej złożony. Elektryfikacja uderza w całą branżę, i tuning czystych elektryków to zupełnie inny zwierzak niż kiedyś. Brabus eksperymentuje — ma już pomysły na elektryczną linię samochodów. Czy będzie to takie samo szaleństwo jak kiedyś? Czekamy i zobaczymy.
Od kompaktowych – elegancki design z najnowocześniejszą technologią.
Zobacz wszystkie sedany →Wszechstronna rodzina SUV. Wszystkie z opcjonalnym napędem na cztery koła.
Zobacz wszystkie SUV-y →| Segment | Modele | Osiągi | Napęd | Funkcje |
|---|---|---|---|---|
|
Segment
Sedan
|
Models |
Performance
582 - 800 PS
|
Drive
RWD
|
Features
V12 Biturbo, Keramikbremsen, Luftfederung, Active Body Control
|
|
Segment
Suv 5 doors
|
Models |
Performance
582 - 650 PS
|
Drive
4x4
|
Features
V12 Biturbo, 4MATIC, Keramikbremsen, Luftfederung
|

Brabus to nie marka dla tych, którzy chcą być niezauważeni — to wybór dla ludzi, którzy wiedzą dokładnie, czego chcą, i są gotowi za to zapłacić. Więcej mocy. Więcej stylu. Więcej wszystkiego. Firma robi jedno doskonale: bierze to, co już jest dobre, i czyni je absurdalnie lepszym — turbiny wyrabiające rekordy, zawieszenie zaprojektowane dla każdej drogi, wnętrza, które zamieniają samochód w prywatny klub. Czy to zbyt ekstrawaganckie? Pewnie. Ale to właśnie jest celem. Sprawdź ofertę SUV-ów lub modele elektryczne. To nie zwykłe samochody. To oświadczenia.
Brabus został założony w 1977 roku w Bottropie, Niemcy. Zaczął jako warsztat tuningu dla Mercedesa — dwóch braci, Bodo i Klaus Buschmannowie, którzy mieli wizję. Chcieli brać już gotowe samochody i robić z nich coś więcej. Dziś to legenda. Przez prawie pół wieku Brabus pozostał niezależnym tunerem, nigdy nie zostając przejęty przez większą korporację. To rzadkie. Naprawdę rzadkie. Większość firm tuningu albo upadła, albo została wchłonięta. Brabus? Robi swoje. Bez kompromisów.
Silniki. To wszystko. Brabus specjalizuje się w modyfikacji i podwyższaniu mocy silników Mercedesa — głównie V12 i V8. Biorą fabrycze jednostki i przerabiają je na bestie. Zwiększają pojemność, dodają turbo, optymalizują elektronikę. Wyniki? 700, 800, czasem ponad 900 koni mechanicznych. To ich DNA. Nie robimy karoserii, nie robimy wnętrz — silnik to wszystko. Inżynieria. Precyzja. Każdy silnik przechodzi surowe testy na hamowni. Jeśli coś nie gra — nie opuszcza warsztatu. To obsesja na zdrową miarę.
Nie. Brabus nie ma elektrycznych modeli w swojej linii. Skupiają się na tradycyjnych silnikach spalinowych — to ich specjalność i pasja. Chociaż branża przechodzi transformację, Brabus pozostaje wierny swojej filozofii. Mogą to zmienić w przyszłości, ale na razie — żaden elektryk. Jeśli szukasz elektrycznego tuningu, sprawdź katalog elektrycznych opcji. Ale szczerze? To nie ich świat. Jeszcze.
To trudne pytanie. Każdy model ma swoich fanów. SV12 to bestia — szalony sedan z V12 i ponad 700 koni. Ale M V12 też ma swoich oddanych zwolenników. ML 63 Biturbo przyciąga tych, którzy chcą SUV-a z mocą. Każdy jest inny. Każdy ma charakter. To zależy od gustu — czy chcesz sedan, czy coś większego? Osobiście uważam, że SV12 to ikona, ale to opinia. Liczą się Twoje preferencje.
Źródło: Brabus GmbH (official), Kraftfahrt-Bundesamt, Wikipedia, Verband der Automobilindustrie (VDA)·Ostatnia aktualizacja