Co tu znajdziesz
Strony archiwum rok po roku z plikami PDF broszur, kluczowymi danymi technicznymi i linkami do powiązanych modeli.
Kolekcja zawiera 86 broszur i katalogów, które pozwalają zweryfikować historię konkretnego samochodu. Właściciel lub restaurator może porównać dane techniczne, opcje wyposażenia i kolory dostępne w danym roku i rynku. Badacz może śledzić, jak się zmieniały standardy bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Archiwum tego typu jest niezbędne dla każdego, kto chce autentycznie datować pojazd lub zrozumieć jego pochodzenie.
Strony archiwum rok po roku z plikami PDF broszur, kluczowymi danymi technicznymi i linkami do powiązanych modeli.
Oryginalne materiały producenta dokumentują wyposażenie i opcje dokładnie tak, jak były oferowane.
Użyj wyszukiwarki lub przeglądarki lat. Każda karta broszury prowadzi do pełnego pobierania PDF.
Otwórz rok, aby zobaczyć szczegóły i pobrać broszurę.
Silnik sześciocylindrowy 2,7 litra generujący 156 KM stanowił serce modelu 260, zaś 240 utrzymywał tradycyjną konfigurację 2,4-litrową. Oba warianty kombi słynęły z niezawodności – cecha, która w Polsce lat osiemdziesiątych była bezcenna. Konstrukcja nośna i zawieszenie niezależne gwarantowały stabilność na każdej nawierzchni, co czyniło je poszukiwanymi przez rodziny wymagając
W połowie lat osiemdziesiątych, gdy import samochodów zachodnich do Polski pozostawał ograniczony, Volvo 240 Estate zyskiwał legendę niezniszczalności wśród tych, którzy mieli dostęp do takich pojazdów. Czterocylindrowy silnik 2,3 litra (112 KM) wykazywał niezawodność nawet w trudnych warunkach eksploatacji, a solidna konstrukcja ramy zapewniała długowieczność. Wariant 260 z sz
Volvo 240 i 260 z 1976 roku symbolizowały dla polskich importerów i entuzjastów motoryzacji niezawodność, którą można było przewidzieć. Motory 2,0 i 2,1 litra pracowały bez zmienności, a karoseria, choć masywna, była odporna na warunki środkowoeuropejskie. W okresie, gdy dostęp do zachodnich aut był ograniczony, te szwedzkie berline zyskały reputację samochodów, które przetrwaj
Seria 240 i 260 docierała na rynek amerykański w 1979 roku jako przykład szwedzkiej trwałości. Silnik 2,1 litra stanowił fundament niezawodności, którą cenili kierowcy szukający pojazdu do długotrwałej eksploatacji. Model 260 z większą pojemnością oferował więcej mocy dla wymagających. Volvo budowało reputację na solidności, nie na szybkości czy ekstrawagancji.
Seria 240 i 260 z 1980 roku uosabiała szwedzką filozofię trwałości: solidna konstrukcja ze spawaną obudową stalową, silnik sześciocylindrowy o pojemności 2,1 litra rozwijający 106 KM w wersji standardowej. Te samochody były budowane z myślą o długowieczności, a nie o modzie. Dla polskich entuzjastów motoryzacji, którzy obserwowali zachodnioeuropejski rynek, Volvo reprezentowała
Seria 240 i 260 z 1981 roku reprezentowała szwedzką niezawodność w rynkach anglojęzycznych. Czterocylindrowy silnik 2,1 litra w modelu 240 generował 112 KM, podczas gdy sześciocylindrowy 260 osiągał 156 KM. Konstrukcja była znana z trwałości—właściwości ceniące się szczególnie w krajach, gdzie serwis samochodowy stanowił znaczący wydatek.
Choć w 1982 roku te modele trafiały przede wszystkim na rynek amerykański, ich reputacja niezawodności była znana wszędzie. Silnik 2,3-litrowy w wersji 240 dostarczał 82 KM, podczas gdy 260 oferował 2,7 litrów i 134 KM. Dla polskich nabywców, gdy dostęp do nich był możliwy, stanowiły symbol szwedzkiej trwałości—samochodów budowanych na lata, nie na sezon.
W 1983 roku Volvo 240 i 260 reprezentowały zupełnie inną logikę niż rosnące konkurencje japońskie. Czterocylindrowy 240 z 107 KM, a bardziej prestiżowy sześciocylindrowy 260 z 156 KM—obie wersje słynęły z niezawodności, która pozwalała im przetrwać dziesiątki lat na drodze. W czasach, gdy zachodnie sedany zaczynały walczyć o każdy procent wydajności, Volvo stawiała na trwałość
Sedan i break 240/260 były symbolem niezawodności w Ameryce Północnej 1979 roku. Silnik 2,7-litrowy w wersji 260 dostarczał 156 koni mechanicznych, wystarczających do beztroski jazdy po autostradach. Konstrukcja tego Volvo, z napędem na tylne koła i karoseria ze stali, zapowiadała długowieczność — cecha, która będzie przyciągać polskich importerów w przyszłych dekadach.
Wersja Diesel 240 pojawiła się na rynku w 1983 roku jako praktyczne rozwiązanie dla kierowców wymagających niezawodności i niskich kosztów eksploatacji. Pięciocylindrowy silnik 2,4 litra o mocy 60 KM reprezentował pragmatyczne podejście Volvo do motoryzacji—solidna konstrukcja, którą ceniono w Europie Środkowo-Wschodniej za trwałość i łatwość naprawy.
Wczesne lata osiemdziesiąte przyniosły 240 GLT na rynki zachodnioeuropejskie, a jego reputacja niezawodności docierała nawet za żelazną kurtynę. Sedan napędzany czterocylindrowym silnikiem 2,1 litra zyskiwał szacunek za trwałość i prostotę obsługi. Dla polskich miłośników motoryzacji Volvo pozostawała symbolem stabilności i inżynierskiego solidaryzmu.
Volvo 240 GLT Turbo z 1981 roku trafiała do krajów Europy Zachodniej jako symbol niezawodności i praktyczności. Silnik doładowany 2,1 litra osiągał 155 KM, a masywna konstrukcja zapewniała trwałość na wiele lat. Szwedzka solidność połączona z turbodoładowaniem stanowiła propozycję dla kierowców szukających pojazdu, który przetrwałby każdy warunek bez wymyślnych usprawnień.
Wersja pogrzebowa 240-ki trafiła na rynek w 1978 roku jako narzędzie niezawodne, typowe dla szwedzkiej filozofii. Silnik 2,1-litrowy o mocy 82 kW napędzał wydłużoną karoserię bez kompromisów w konstrukcji. Polscy importerzy cenili takie samochody za trwałość, nie za wygląd.
Kombi 240 z 1975 roku docierała do Szwajcarii z silnikiem czterocylindrowym 2.0 l o mocy 100 KM, uznawanym za niezawodny. Niezależnie od późniejszych importów do krajów bloku wschodniego, ta generacja zyskała sławę solidności i łatwości naprawy. Pojemność ładunkowa przekraczała 500 litrów, a rama spawana zapewniała sztywność dla terenów alpejskich.
Polar 1991 docierała do rynków północnych jako symbol niezawodności, którą polscy importerzy cenili. Czterocylindrowy 2,3-litrowy silnik o mocy 114 KM stanowił gwarancję trwałości, a wzmocniona ochrona podwozia i zawieszenie dostosowane do mrozów czyniły ją praktyczną. W Polsce, gdzie samochody musiały przetrwać surowe zimy, taka konstrukcja miała realną wartość wobec alternaty
Choć dostęp do Volvo 240 w Polsce był ograniczony w 1979 roku, wersja policjna krążyła w kilku krajach sąsiednich, budując reputację niezawodności. Silnik 2,1 litra o mocy 112 KM pracował z prostotą, którą ceniono w krajach Europy Środkowej. Szwedzka konstrukcja, wzmocniona zawieszenie i blacha odporna na korozję czyniły ten model atrakcyjnym dla służb porządkowych na Wschodzie
Dla polskich importerów w 1984 roku Volvo 240 oznaczała dostęp do zachodniej technologii i reputacji niezawodności, której domowe marki nie mogły dorównać. Silnik 2.3-litrowy o mocy 136 KM i konstrukcja z surowej stali zapewniały długowieczność kluczową na polskich drogach. Choć niedostępny dla większości, reprezentował standard zachodniego inżynierskiego pragmatyzmu.
Wczesne egzemplarze 240 z 1985 roku trafiały do Polski jako import z krajów skandynawskich, zanim handel wschodnioeuropejski się ustabilizował. Silnik 2,3-litrowy o mocy 123 KM był standardem; wariant turbo z 160 KM pozostawał rzadkością. Polscy nabywcy cenili niezawodność konstrukcji i odporność na warunki drogowe, cechy, które Volvo konsekwentnie oferowała.
Seria 240 reprezentowała typ samochodu, który w Polsce lat siedemdziesiątych był niedostępny dla zwykłego kierowcy. Volvo symbolizował zachodnie standardy inżynierii i niezawodności, choć egzemplarze trafiały do kraju rzadko. Konstrukcja ze wzmocnioną strukturą bezpieczeństwa i silnik 2,0 litra o mocy 100 KM były oznaką szwedzkiej solidności, która kontrastowała z ówczesnymi mo
Seria 240 trafiła na rynek amerykański w 1977 jako symbol szwedzkiej solidności, gdy konkurencja japońska rosła szybko. Silnik 2,1 litra o mocy 82 KM spełniał nowe normy spalin, ale to była druga sprawa. Kupujący Volvo szukali samochodu, który przetrwa dekadę bez większych napraw—coś, co wtedy stanowiło rzadkość.
Importowana do Polski w liczbie ograniczonej, 240 z 1978 roku reprezentowała dostęp do zachodniej inżynierii motoryzacyjnej. Silnik o pojemności 2,0 litra i mocy 100 KM wykazywał niezawodność, którą polscy kierowcy cenili wysoko. Solidna konstrukcja i łatwość napraw czyniły ją pożądanym samochodem wśród tych, którzy mogli ją nabyć.
Volvo 240 1979 docierał do polskich nabywców jako wóz o niezachwianej reputacji wytrzymałości – berlina, kombi i nowy coupé dwudrzwiowy stanowiły pełną ofertę. Czterocylindrowe silniki od 1,4 do 2,1 litra gwarantowały zarówno oszczędność, jak i przyzwoite osiągi. W czasach, gdy niezawodność była cenniejsza niż moda, ten szwedzki klasyk budował lojalność wśród kierowców szukając
Volvo 240 z 1980 roku była symbolem niezawodności w krajach skandynawskich, ale jej dostępność w Polsce pozostała ograniczona do importu prywatnego. Silnik sześciocylindrowy o pojemności 2,7 litra dostarczał 136 koni mechanicznych z charakterystyczną łagodnością. Dla polskich kierowców, którzy ją pozyskiwali, była synonimem trwałości i bezpieczeństwa, cenionym w czasach, gdy cz
Silnik B21 o mocy 109 KM stanowił sercem 240 w 1981 roku, podczas gdy turbowersja dostarczała 155 KM dla bardziej wymagających kierowców. Niezawodność tej konstrukcji była już legendarna w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie samochody szwedzkie cieszył się reputacją pojazdów, które przetrwają wszystko.
Seria 240 z 1982 roku symbolizowała niezawodność na długie lata. Silnik 2,1 litra o mocy 112 KM pracował przewidywalnie, bez temperamentu, ale i bez niespodzianek. W czasach, gdy części zamienne były deficytowe, ta solidna konstrukcja szwedzka zyskała sobie zaufanie tych, którzy liczyli na samochód do jazdy codziennej przez wiele lat.
Kiedy 240-ka docierała do Polski w 1983 roku, stanowiła symbol innej rzeczywistości motoryzacyjnej. Czterocylindrowy silnik 2,3 litra z mocą 113 KM był gwarancją niezawodności w czasach, gdy serwis był wyzwaniem. Dostępna w wersji czterodrzwiowej i kombi, reprezentowała zachodnią trwałość, którą polscy kierowcy cenili bardziej niż temperament.
W Polsce 1984 roku Volvo 240 reprezentowała zachodnią niezawodność i trwałość, cechy bezcenne w czasach braku części zamiennych. Silnik 2,3 litra benzynowy (112 KM) i diesel 2,4 litra (60 KM) były prostymi konstrukcjami łatwymi do naprawy. Stalowa karoseria i solidne zawieszenie zapewniały długowieczność, którą polscy kierowcy cenili wyżej niż nowoczesne gadżety.
W Polsce dostęp do Volvo 240 był ograniczony, lecz wśród importów zachodnich model zyskiwał reputację niezniszczalnego. Czterocylindrowy silnik 2,3 litra z mocą 113 KM stanowił gwarancję trwałości na trudnych polskich drogach. Konstrukcja bez zbędnych elektronicznych systemów oznaczała, że właściciel mógł samodzielnie wykonywać naprawy. Dla tych, którzy mieli dostęp do walut ob
Silnik sześciocylindrowy o pojemności 2,8 litra i mocy 156 KM stanowił fundamentalną konstrukcję Volvo 240 w 1986 roku. Ta mechanika, pozbawiona turbosprężarki, słynęła z niezawodności i trwałości—cechy nieocenione w polskich warunkach eksploatacji. Dostęp do zachodniej technologii przez japońskie kanały dystrybucji czyniła tę 240 symbolem solidności w erze, gdy polskie drogi t
Dla polskich nabywców dostęp do Volvo 240 w 1987 roku oznaczał dostęp do pojazdu słynącego z niezawodności na długich trasach i w trudnych warunkach. Silnik 2,3 litra o mocy 136 KM wykazywał odporność na zaniedbania konserwacyjne, co było cenione w czasach, gdy części zamienne były trudne do zdobycia. Karoseria chromowana i ocynkowana stanowiła obronę przed korozją. Ten model s
W 1988 roku model 240 dotarł na rynki zachodnie jako gwarancja trwałości, której polscy kierowcy nauczyli się cenić. Sześciocylindrowy silnik 2,3 litra z mocą 114 KM pracował niezawodnie, bez pretensji do sportowych ambicji. Dostępne były trzy warianty karoserii—sedan, kombi, coupe—każdy budowany z niemiecką precyzją skandynawskiego inżyniera, któremu zaufać można było na dług
W 1989 roku 240 Volvo cieszył się niezachwianą reputacją niezawodności, szczególnie wśród kierowców zainteresowanych długowiecznością pojazdu. Silnik 2,3-litrowy z 114 KM stanowił serce konstrukcji, która przetrwała dziesięć lat produkcji bez gruntownych zmian. Na polskim rynku oznaczało to dostęp do pojazdu, który przeżyje każdy inny.
Kiedy 240 dotarła do Polski w latach 90., była już legendą trwałości na Zachodzie. Silnik 2.3 litra z 114 KM pracował bez narzekań przez 300 tysięcy kilometrów, a nadwozie stalowe nie poddawało się rdzy jak lekkie konkurencji. Polscy importerzy wiedzieli: ta Volvo to inwestycja na całe życie, nie moda przemijalnika.
Po 1989, gdy drogi do zachodnich aut się otworzyły, Volvo 240 docierał do Polski jako symbol niezawodności i trwałości. Silnik 2,3 litra z sześcioma cylindrami rozwijał 114 KM, a prostota konstrukcji czyniła go łatwym do naprawy w warunkach polskich serwisów. W 1991 model ten stanowił dostępną alternatywę dla kupujących szukających solidności zachodniej marki.
Silnik sześciocylindrowy o mocy 170 KM napędzał wersje sedan i kombi dostępne w 1993 roku. Konstrukcja ze stali spawanej, znana z niezawodności, przyciągała nabywców cenących trwałość ponad mody. Zawieszenie niezależne i sztywna rama podwozia gwarantowały stabilność na złych drogach. To był ostatni rok pełnej produkcji 240 przed przejściem na nowszą platformę.
Volvo 240 Taxi z 1978 roku symbolizował dla polskich przewoźników dostęp do zachodniej niezawodności. Czterocylindrowy silnik 2,0 litra o mocy 82 KM pracował bez zawodów, a konstrukcja karoserii wytrzymywała intensywną eksploatację. To była taksówka, która mogła przejechać milion kilometrów bez poważnych awarii.
Volvo 240 Taxi z 1980 roku przyjeżdżał do Polski jako symbol szwedzkiej solidności, niedostępny dla zwykłych kierowców, ale obecny w flotach miejskich. Sześciocylindrowy silnik o mocy 136 KM i automatyczna skrzynia biegów zapewniały niezawodność na wyboistych ulicach. Dla polskich operatorów taksówek był to wówczas synonim trwałości i niskich kosztów naprawy.
Volvo 240 Van dotarł do Polski jako symbol zachodniej niezawodności w czasach, gdy dostawy samochodów były ograniczone. Silnik 2,1 litra o mocy 108 KM pracował solidnie przez lata, budując reputację szwedzkiego konstruktora. Prosty design, brak zbędnych gadżetów, tylko praktyka—to trafiało do polskiego kupca.
Furgon Volvo 240 dotarł do Polski w latach 90. jako symbol niezawodności zachodniej. Czterocylindrowy silnik 2,3 litra o mocy 114 KM pracował bez narzekań, a stalowa karoseria wytrzymywała warunki polskich dróg. W 1991 roku ta konstrukcja była już sprawdzona tysiącami godzin pracy, co czyniło ją atrakcyjną dla małych przedsiębiorstw szukających pojazdu, który przetrwa.
W 1976 roku Volvo 242 i 244 trafiały do Japonii jako samochody budowane na zasadzie trwałości i prostoty. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra dostarczał 155 KM, zaś konstrukcja podwozia i nadwozia odzwierciedlała szwedzką filozofię niezawodności. Dla kupujących zmęczonych złożonością japońskich konkurentów było to propozycją godną rozważenia.
W 1977 roku silnik dwulitrowy 240-ki Volvo, rozwijający 100 lub 106 KM, stanowił gwarancję niezawodności zamiast spektakularnych osiągów. Coupé 242 i sedan 244 były konstruowane z myślą o długowieczności, nie o momencie ekscytacji. Dla polskich importerów ta filozofia oznaczała pojazdy, które przetrwają zmienne warunki klimatyczne i brak serwisu.
Silnik 2,0 litra o mocy 110 KM stanowił serce 242 GT z 1979 roku, konstrukcji znanej z polskiego rynku jako symbol szwedzkiej solidności. W czasach, gdy dostęp do zachodnich samochodów był ograniczony, Volvo cieszył się reputacją pojazdu niezawodnego i trwałego. Katalog oferował wersję coupé i sedan czterodrzwiowy, zarówno z taką samą jednostką napędową gwarantującą długą żywot
Wersja GT dotarła na polski rynek jako symbol zachodniej niezawodności w epoce, gdy importy były ograniczone. Silnik 2,0 litra o mocy 110 KM stanowił gwarancję trwałości, która ceniła się wśród polskich kierowców przyzwyczajonych do surowych warunków eksploatacji. Coupe przyciągało tych, którzy chcieli sportowości bez kompromisów w bezpieczeństwie i odporności na korozję.
W 1976 roku 244 pojawił się w Polsce jako symbol zachodniej niezawodności, niedostępny dla większości, lecz pożądany. Szwedzki sześciocylindrowy silnik o mocy 136 KM pracował z charakterystyczną spokojną elegancją. Dla tych, którzy mieli dostęp do takiego samochodu, liczył się przede wszystkim potencjał przebiegu bez awarii i odporność na polskie warunki drogowe. Prostota budow
Volvo 244 z 1977 roku reprezentowała szwedzką niezawodność, cechę cenioną w Polsce niezależnie od systemu gospodarczego. Silnik 2,3-litrowy o mocy 136 KM był znany z trwałości, a konstrukcja ramy i zawieszenia wytrzymywała trudne warunki dróg. W porównaniu z Wartburgiem czy Skodą, która wtedy dominowała, 244 była synonimem długowieczności. Dostęp do takich aut był ograniczony,
Choć 244 nie dotarła do Polski w 1978 roku, ten model reprezentował typ pojazdu, który Polacy będą szanować w późniejszych latach – solidną, długowieczną konstrukcję. Silnik 2,1 litra z 104 KM pracował bez pretensji do sportowości, ale z gwarancją niezawodności. Szwedzka filozofia inżynierska kładła nacisk na trwałość ponad wszystko.
Dla polskich kierowców lat siedemdziesiątych Volvo 244 z 1979 roku reprezentował dostęp do zachodniej niezawodności: silnik 2,0 litra o mocy 100–142 KM, spawana konstrukcja, części zamienne dostępne bez czarnego rynku. W epoce, gdy import aut z Zachodu był rzadkością, ten szwedzki sedan oferował obietnicę solidności, którą można było dotknąć i czuć.
Silnik 2,3 litra o mocy 136 KM napędzał 244 roku 1981, konstrukcję, która zyskała reputację niezniszczalności na polskich drogach. Zarówno sedan jak i kombi posiadały identyczną platformę, znaną z solidności szwedzkiej inżynierii. Dla polskich kierowców Volvo oznaczał samochód, który przetrwa lata eksploatacji bez większych problemów—walor ceniony w tamtych czasach bardziej niż
Sedan 244 i kombi 245 trafiały do Polski jako symbol szwedzkiej niezawodności, choć liczba egzemplarzy pozostała ograniczona w erze braku dostępu do walut. Dwulitrowy silnik o mocy 97 KM był znany z trwałości, a pięciobiegowa skrzynia ręczna gwarantowała prostotę naprawy w warunkach serwisowych lat osiemdziesiątych.
W 1982 roku Volvo 244 i 264 były wciąż niedostępne dla większości Polaków, jednak ich reputacja niezawodności była dobrze znana. Sześciocylindrowy silnik 264 zmniejszył moc do 136 KM w odpowiedzi na normy emisji, ale zachował swoją solidność. Czterocylindrowy 244 pozostał oszczędniejszy. Oba modele oferowały trzybiegową automatykę i stalową karoserię, która słynęła z trwałości
Kombi Volvo 245 z 1977 roku docierał do Polski jako symbol zachodniej niezawodności. Pięciocylindrowy silnik o pojemności 2,0 litra, oddający 97 KM, reprezentował inżynierskie podejście Szwedów do trwałości. W czasach, gdy polskie rodziny marzyły o zachodnim samochodzie, 245 stanowił obietnicę: solidna konstrukcja, ocynkowana karoserią, części, które przetrwają lata eksploatacj
W 1975 roku Volvo 245 reprezentowała solidność zachodniej inżynierii dla rynków europejskich, z silnikiem B20 o pojemności 2,0 litra i mocy 100 KM. Dla polskich nabywców zainteresowanych importem, ta kombi była synonimem niezawodności—konstrukcja spawana na stałe, materiały odporne na korozję, które przetrwały surowe warunki.
Seria 260 docierała do Polski jako symbol zachodniej niezawodności, choć dostęp do niej pozostawał ograniczony. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra i mocy 136 KM był znany z trwałości w trudnych warunkach eksploatacji. Konstrukcja z podłużnie umieszczonym silnikiem i sztywną ramą obiecywała długowieczność, cechę, którą polscy kierowcy cenili ponad wszystko. To był s
W 1979 roku Volvo 260 Series docierała do Polski jako symbol zachodniej inżynierii motoryzacyjnej, niedostępny dla większości, ale budzący szacunek. Silnik 2,7-litrowy o mocy 136 KM stanowił przykład szwedzkiej solidności—konstrukcji, która przetrwałaby wiele sezonów bez zaawansowanego serwisu. Rama nośna i zawieszenie niezależne gwarantowały długowieczność na polskich drogach.
Rok 1981 zastał Volvę 260 w pełni dojrzałą, choć trudno dostępną za żelazną kurtyną. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra i mocy 136 KM zapewniał niezawodność, którą cenili sobie polscy inżynierowie znający szwedzką rzetelność. Ta duża limuzyna symbolizowała niedostępny świat zachodniego luksusu—marzenie dla tych, którzy mogli ją spotkać na zachodniej granicy lub w d
Choć w Polsce tego czasu Volvo 262 i 264 były rzadkością, ich reputacja niezawodności docierała do zainteresowanych. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra z mocą 165 KM budował zaufanie – to była konstrukcja prosta, odporna na zaniedbanie, pozbawiona temperamentu. Dla tych, którzy mogli sobie pozwolić na zachodni samochód, były symbolem trwałości.
Kiedy 262 Coupé dotarła na rynek w 1977 roku, stanowiła prestiżową propozycję Volvo dla kupujących szukających niezawodności i elegancji. Silnik 2,7-litrowy z sześcioma cylindrami, wyprodukowany we współpracy z francuskim partnerem, oferował 140 koni mechanicznych i gładką pracę. Dla polskich entuzjastów, którzy dostęp do takich samochodów mieli ograniczony, 262 reprezentowała
Coupe 262 pozostawało niedostępne w Polsce, lecz jego reputacja dotarła przez zachodnie media motoryzacyjne. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra i mocy 136 KM symbolizował niezawodność szwedzkiej inżynierii. Dla polskich entuzjastów stanowił obiekt pożądania: reprezentował zachodnią elegancję, solidność bez sztuczności, oraz wyposażenie niedosiągalne dla krajowych m
Silnik sześciocylindrowy 2,7 litra o mocy 136 KM stanowił podstawę konstrukcji 262 Coupé z 1979 roku, zapewniając niezawodność charakterystyczną dla szwedzkich rozwiązań. Dla polskich odbiorców zainteresowanych importem ten model reprezentował inwestycję w trwałość: rama spawana, niezależne zawieszenie i precyzyjnie wykonane detale mechaniczne gwarantowały długoletnie użytkowan
Sześciocylindrowy silnik 2,7 litra o mocy 136 KM napędzał 262 Coupé z niezmienną solidnością konstrukcji, którą Szwedzi słynęli. W Polsce tego okresu taki samochód pozostawał niedostępnym marzeniem, choć jego reputacja trwałości rozchodziła się wśród entuzjastów. Zawieszenie niezależne z przodu i z tyłu gwarantowało komfort jazdy po niewyremontowanych drogach. Wykonanie wewnętr
Volvo 264 z 1975 roku był w Polsce rarytasem, dostępny głównie dla nomenklatury i dyplomatów. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra i mocy 140 KM gwarantował niezawodność w trudnych warunkach klimatycznych. Polska publiczność cenił szwedzką solidność, mimo że dostęp do takiego pojazdu pozostawał ograniczony.
Sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,7 litra i mocy 140 KM stanowił serce 264 z 1976 roku, budując reputację wytrzymałości, którą Volvo budowało na rynkach wschodniej Europy. Trzy warianty nadwozia—sedan, coupe i kombi—oferowały elastyczność dla różnych potrzeb. Solidna konstrukcja i długowieczność były głównymi atutami w oczach kupujących szukających niezawodności.
Volvo 264 z 1977 roku reprezentował klasę samochodów niedostępnych dla zwykłego polskiego kierowcy tamtych czasów—importowy luksus zarezerwowany dla elit. Jednak jego reputacja solidności i trwałości dotarła do Polski poprzez opowieści o modelach Volvo, które przetrwały dziesięciolecia. Sześciocylindrowy silnik V6 o pojemności 2,7 litra i mocy 156 KM symbolizował zachodnioniemi
W 1981 roku 264 była niedostępna dla większości Polaków, jednak jej reputacja dotarła za żelazną kurtynę: niezawodny sześciocylindrowy silnik 2,7 l o mocy 136 KM, konstrukcja odporna na warunki eksploatacji. Gdy później pojawily się na rynku wtórnym, stanowiły alternatywę wobec Mercedesów—tańsze w utrzymaniu, równie trwałe.
Volvo 264 TE docierał do Polski głównie jako samochód dyplomatów i funkcjonariuszy państwowych—niezawodny, trwały, wolny od fanaberii zachodniej motoryzacji. Silnik sześciocylindrowy o pojemności 2,7 litra i mocy 136 KM symbolizował szwedzką pragmatyczność. W warunkach polskich dróg jego solidna konstrukcja i łatwa dostępność części zamiennych czyniły go pożądanym importem.
Volvo 264 TE trafiła do Polski jako samochód z zachodniej Europy, reprezentując nowoczesne podejście do niezawodności. Motor V6 o pojemności 2,7 litra i mocy 136 KM był znany z trwałości, a automatyczna skrzynia biegów trzybiegowa gwarantowała długowieczność. Dla polskich nabywców, którzy mieli dostęp do takiego auta, był to symbol zachodniej inżynierii i bezawaryjności.
W 1977 roku Volvo 265 docierała do Polski jako symbol zachodniej niezawodności. Sześciocylindrowy silnik 2,8 litra o mocy 156 KM stanowił gwarancję trwałości na polskich drogach. Break o pojemności bagażnika sięgającej 1500 litrów był wymarzoną alternatywą dla rodzin szukających przestrzeni i solidności. Importowane egzemplarze cieszyły się reputacją samochodów, które przetrwaj
Archiwum zawiera 86 oryginalnych dokumentów obejmujących serię Volvo 240–260. Znajdują się tu prospekty, katalogi dealerskie, pakiety prasowe i dokumentacja fabryczna z wielu rynków i lat produkcji. Ta kolekcja zapewnia kompleksowe pokrycie wariantów modeli i ich ewolucji przez prawie dwie dekady.
Kolekcja obejmuje lata 1975–1993, dokumentując całą produkcję tych ikonicznych modeli. Pokrycie nie jest równomierne dla wszystkich lat. Niektóre okresy mają znaczne luki, podczas gdy inne są dobrze reprezentowane poprzez wiele wydań regionalnych i wariantów.
Archiwum obejmuje 12 odrębnych rynków i wariantów regionalnych. Poza rynkami europejskimi kolekcja zawiera wersje północnoamerykańskie i inne międzynarodowe. Ta różnorodność umożliwia znaczące porównania między różnymi specyfikacjami i wyposażeniem w różnych krajach.
Zdecydowanie tak. Dokumenty archiwalne są nieocenione dla projektów restauracyjnych. Oryginalne prospekty i katalogi pokazują autentyczne kolory, wykończenia wnętrza i opcje wyposażenia. Służą jako wiarygodne źródło do odtworzenia oryginalnych specyfikacji i identyfikacji prawidłowych wariantów.
Archiwum obejmuje pięć głównych wariantów: 240 i 260 Estate, 240 i 260 Series, 240 Series SW, 240 Diesel i 240 GLT. Każdy wariant pojawia się w wielu dokumentach obejmujących różne lata, wyraźnie ilustrując ewolucję i różnice między typami.
Zasadniczo strona archiwum skupia się na samych dokumentach: ich pochodzeniu, wieku i kontekście historycznym. Strona katalogowa przedstawia specyfikacje i dane techniczne pojazdu. Tu chodzi o źródła; tam o samochód.
Archiwum regularnie rośnie dzięki pozyskiwaniu nowych oryginalnych dokumentów. Częstotliwość aktualizacji zależy od dostępności materiałów na rynku kolekcjonerskim. Odwiedzający powinni sprawdzać regularnie, aby odkryć niedawno dodane rzadkie dokumenty.